Afera wybuchła w listopadzie 2021 roku w Kaliszu - wtedy zatrzymano głównych podejrzanych, w tym trzy pielęgniarki, które miały fałszować dokumentację a szczepionki wyrzucać.
Do tej pory 148 osób - głównie tych, którzy paszporty covidowe kupowały - trafiło przed sąd i usłyszało wyroku. A zarzuty usłyszało łącznie 196 osób. Teraz prokurator finiszuje z oskarżeniami dla organizatorów procederu, w tym pielęgniarek.
Kończy się już finalnie postępowanie dotyczące paszportów covidowych. Mówimy tutaj o postępowaniu, w ramach którego łącznie objęto nim 196 osób, 148 osób w tym zakresie postępowania zostały już wyłączone. Śledztwo trwało od 4 lutego 2021 roku. Trwało długo, bo też część osób wyjeżdżała, była poza terenem kraju. I z tego, w dużej mierze, wynikała ta długotrwałość. Teraz prokurator kończy to postępowanie, zamyka je finalną klamrą. Trwają czynności końcowe, pisanie aktu oskarżenia, który obejmie ostatnich podejrzanych, głównie osoby zajmujące się i organizujące ten proceder.
Mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim Maciej Meler.
Fałszywy paszport kosztował od 500 do 700 złotych. Klienci z całej Polski płacili za wpisy w systemie bez faktycznego przyjęcia szczepionki.
Główni podejrzani odpowiadają m.in. za fałszowanie dokumentacji medycznej i oszustwa na szkodę Skarbu Państwa. Reszta za podżeganie do przestępstwa czy wręczenie łapówek.
Pierwsze wyroki w tej sprawie zapadły już 2023 roku. Były to głównie wyroki więzienia w zawieszeniu i kary grzywny dla osób, które certyfikaty kupowały. A w lipcu tego roku wyrok usłyszała 43-latka, która pomagała w kontaktach przy kupowaniu potrzebnych w czasie pandemii świadectw przyjęcia szczepienia. Sąd skazał kobietę na pół roku więzienia i 1,5 roku ograniczenia wolności w postaci prac społecznych w wymiarze 20 godzin miesięcznie.
W najbliższych tygodniach prokurator ma do sądu skierować ostatnie akty oskarżenia w tym śledztwie.
Źródło: Kalisz. Finał śledztwa ws. fałszowania certyfikatów covidowych. Po 5 latach prokurator zamyka sprawę