Ostrów. Marsz Milczenia dla Anity! [ZOBACZ,POSŁUCHAJ]

2026-09-19 13:26

Wciąż tęsknią, wciąż nie mogą pogodzić się ze stratą. I wyrokiem sądu. Bliscy Anity, którą w sylwestrową noc w Ostrowie Wielkopolskim zabił pijany kierowcy - zorganizowali dziś marsz ku jej pamięci. Ale też po to, by pokazać niezgodę z częścią wydanego przez ostrowski sąd wyroku!

Wciąż nie pogodzili się ze śmiercią Anity, którą w sylwestrową noc w Ostrowie Wielkopolskim zabił pijany kierowca. Nie godzą się z wyrokiem sądu, który skazał kierowcę na 15 lat więzienia, a jego pijanej współpasażerce dał 3 tysiące złotych grzywny.

W sobotę ulicami Ostrowa przeszedł marsz milczenia dla Anity, który zorganizowali jej bliscy. Wzięło w nim udział kilkadziesiąt osób.

Idziemy dla Anity, którą zamordował pijany kierowca, w styczniu, na chodniku, by więcej takich tragedii nie było - mówiła Radiu Eska mama 37-latki. - Wyrok dla kierowcy jest do zaakceptowania, ale dla jego współpasażerki - zdecydowanie nie - dodał brat Anity. - Nie wiem czy kiedykolwiek uda się wybaczyć.

Jestem tu, by pamięć o Anicie została na zawsze, żeby coś się wreszcie zmieniło i te wyroki dla pijanych za kółkiem były wyższe, żeby sądy były bardziej surowe - bo przecież ta kobieta, która usiadła z tym pijanym kierowcą - sama też była pijana - jest też za to odpowiedzialna. I dla niej tylko kara grzywny? No nie ma naszej zgody! - dodawali uczestnicy marszu.

Anita zawsze będzie w naszych sercach, ale kara powinna być surowsza - mówi uczestnicy marszu w Ostrowie

Dramat rozegrał się w sylwestrową noc w Ostrowie. Anita z partnerem wracała z sylwestrowej zabawy. Byli już przed blokiem, w którym mieszkali, gdy uderzyło w nich BMW i pojechało dalej. Anity nie udało się uratować. Partner nie odniósł większych obrażeń. 

Kierowcę BMW zatrzymano wkrótce po wypadku. Był pijany. Tak jak siedząca obok pasażerka.

Prokuratura przygotowała akt oskarżenia w niespełna trzy miesiące. Ustalono, że 26-latek i jego partnerka, również 26-latka, spędzili noc sylwestrową na imprezie w lokalu przy rynku w Ostrowie Wielkopolskim. Wypili prawie litr wódki, a około godziny 4 wsiedli do auta i ruszyli w drogę do domu. I wtedy doszło do wypadku.

Proces ruszył 7 maja, a 21 lipca Sąd Rejonowy w Ostrowie skazał Daniela Z. łącznie na 15 lat pozbawienia wolności za nieumyślne spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz ucieczkę z miejsca zdarzenia. Dał również dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. 

Jednocześnie sąd uznał, że zarówno kierowca, jak i pasażerka, nie popełnili przestępstwa dotyczącego nieudzielenia pomocy poszkodowanej. Na Małgorzatę P. nałożył grzywnę w wysokości trzech tysiące złotych. 

I ta część wyroku wzbudza największe emocje i niezgodę.

Od niej odwołał się już prokurator oraz rodzina Anity, która chce też wyższej kary dla kierowcy. Apelacje złożyły także obrończynie Daniela Z. i Małgorzaty P.

Sąd Okręgowy w Kaliszu jeszcze nie wyznaczył terminu rozprawy.

Bajki i seriale lat 90'. Sprawdź, jak dobrze je pamiętasz [QUIZ]
Pytanie 1 z 8
Jak nazywał się największy wróg Tabalugi?