Lista zakupów jest długa bo i kwota pozyskana z KPO była duża. To 20 milionów złotych (plus podatek, który musiał zapłacić szpital) pozwoliło na zakup nowoczesnego sprzętu, który już pacjentom pomaga.
Zakupiliśmy nowy angiograf, który daje absolutnie trochę nowy wgląd w naczynia wieńcowe pacjentów i pozwala wykonywać także zabiegi pozasercowe. Z tego funduszu został zakupiony też nowy tomograf komputerowy z opcją diagnostyki kardiologicznej, co pozwoli część pacjentów zdiagnozować tą metodą bez konieczności badań inwazyjnych. Dla komfortu pacjentów mamy wszystkie łóżka nowe, wszystkie szafki przyłóżkowe. One przekładają się na lepsze warunki hotelowe.
Ale też mamy nowy pełen monitoring na sali ER-kowej. Centrala monitorująca 10 nowych monitorów, 8 systemów telemetrii, które pozwalają monitorować EKG pacjenta, nawet znajdującego się już na sali diagnostycznej, zwykłej, nie będącej salonu intensywnego nadzoru. Zakupiliśmy trzy nowe echokardiografy, w tym echokardiograf do pracowni kardiologicznej, do poradni kardiologicznej. Dodatkowo do tego zakupiliśmy viewpointa, to jest system do opisu, archiwizacji badań echokardiograficznych, co pozwoli nam porównać badania wykonane nawet 2-3 lata wcześniej u tego samego pacjenta z badaniem aktualnym i szukać ewentualnej progresji bądź poprawy choroby. Nowy system holterowski, holtery ciśnieniowe, holtery EKG. Także no jedno, na co na pewno nie możemy narzekać, to na to, że mamy nareszcie takie narzędzia diagnostyczne, jakie żeśmy sobie wymarzyli.
Mówi szef oddziału Janusz Tarchalski.
Zakupione zostało też urządzenie ECMO, pierwsze jeśli chodzi o szpitale w południowej Wielkopolsce. Tutaj lekarze jeszcze się szkolą z jego obsługi.
W tej chwili ECMO jest też systemem ratującym, podtrzymującym życie i jest dopuszczone do użytkowania w ośrodkach nieposiadających kardiochirurgii. Takich jak nasz. Są w tej chwili w Polsce przeprowadzane szkolenia dla właśnie kardiologów inwazyjnych z ośrodków nieposiadających kardiochirurgii i myślę, że wspólnie z naszymi anestezjologami już wkrótce będziemy gotowi do użycia tego urządzenia, które będzie jedyną możliwością przeżycia dla niektórych pacjentów.
Dodaje Janusz Tarchalski.
Myślę, że to usprawni cały ten proces diagnostyczny, natomiast czy będzie więcej pacjentów? Myślę, że tak, bo oddział ten się cieszy dużą renomą w południowej Wielkopolsce i nie tylko, także liczymy, że ten, brzydko mówiąc obrót pacjentów będzie większy, natomiast ten sprzęt zabezpiecza szybkość działania, przyspiesza, dokładność pokazuje większą, także na przykładzie tomografii komputerowej, mieliśmy tomograf komputerowy 32-rzędowy, dzisiaj mamy 256-rzędowy, to jest tomograf, który działa szybciej, dokładniej i daje mniejszą dawkę naświetlenia dla pacjenta, co jest najważniejsze. Jest to zresztą drugi tomograf w naszym szpitalu.
Mówi Tomasz Gostomczyk, dyrektor szpitala w Ostrowie.
Ostrowska kardiologia leczy w ciągu roku blisko 3 tysiące pacjentów, nie tylko z powiatu ale z całej południowej Wielkopolski.
Ma 13 lekarzy - w tym rezydentów, i ponad 40 pielęgniarek.
Ma 10 łóżek intensywnego nadzoru i 25 pozostałych.
Polecany artykuł: