Ta sprawa wstrząsnęła całą Polską. W grudniu 2023 roku 17-letnia wówczas Antonina próbowała zabić swoją babcię. Wszystko działo się w mieszkaniu seniorki w Ostrowie Wielkopolskim. Szarpanina z seniorką trwała około dwóch godzin. Potem dziewczyna sama wezwała policję. Podczas śledztwa na jaw wyszły szokujące informacje, dziewczyna w zeszycie opisała schemat duszenia babci i ugodzenia jej nożem. Potem - będąc u babci w domu - swoje plany realizowała.
Na miejscu zabezpieczono plecak, a w nim list, w którym nastolatka napisała, jak zamierza zabić babcię i co chce zrobić potem. Co kluczowe, w plecaku 19-letniej dziś oskarżonej, znaleziono także zeszyt z notatkami dotyczącymi ustaleń, jakie czyniła w zakresie mechanizmu pozbawienia kogoś życia przy użyciu noża czy duszenia. Wraz z wklejonymi schematami górnych dróg oddechowych u człowieka - informował w momencie kierowania do sądu aktu oskarżenia Maciej Meler, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim. - Oskarżona zeznała także, że w nocy miała sen, w którym zabiła babcię i czuła się z tym dobrze.
Dziewczyna podczas śledztwa przyznała się do winy. A powołany przez prokuratora biegły uznał, że młoda kobieta w chwili czynu była poczytalna.
Akt oskarżenia do sądu trafił na początku 2025 roku. Oskarżonej groziło 25 lat więzienia.
W lipcu (2025) ruszył proces. Toczył się za zamkniętymi drzwiami, ze względu na dobro rodziny oskarżonej. Wiemy jednak, że sąd podczas procesu powołał kolejnego biegłego, który uznał, że dziewczyna w chwili czyny miała ograniczoną poczytalność. M.in. ze względu na tę opinię - sąd uznając winę Antoniny G. zastosował nadzwyczajne złagodzenie kary.
Oskarżonej nieprawomocnie wymierzona została - przy przyjęciu, że jej zdolność do pokierowania swoim postępowaniem była ograniczona w stopniu znacznym i przy zastosowaniu nadzwyczajnego złagodzenia kary - kara 3 lat i 4 miesięcy pozbawienia wolności, przy czym orzeczono, iż kara ma być wykonywana w systemie terapeutycznym; orzeczono także wobec oskarżonej środek zabezpieczający w postaci terapii - informował w maju 2026 roku Sąd Okręgowy w Kaliszu.
Wyrok zapadł 13 maja tego roku i już się uprawomocnił, ponieważ żadna ze stron nie wniosła apelacji. Ani prokurator ani obrońca.
Skazana trafiła do aresztu zaraz po zatrzymaniu w dniu zdarzenia, w grudniu będą trzy lata jak przebywa "za kratami". Więc na wolność może wyjść wiosną 2027 roku.