33 litry wody na metr kwadratowy - w ciągu dwóch godzin - spadło w poniedziałkowy wieczór w Ostrowie - poinformowały władze tego miasta. A to oznacza, że w wielu miejscach ulice po prostu płynęły, woda zalała posesje i garaże. Jak zawsze były to te same miejsca m.in. ulica Bojanowskiego, wiadukt na Brzozowej czy okolice Urzędu Miejskiego.
Dzięki szybkiej reakcji i sprawnej pracy służb w ciągu trzech godzin udało się usunąć skutki podtopień. W tej chwili w jednym miejscu nadal trwa wypompowywanie wody. Pozostałe zgłoszenia zostały już zrealizowane. Na ten moment prognozy nie przewidują kolejnych opadów, a służby pozostają w gotowości.
Poinformowały władze Ostrowa na profilu facebookowym Ostrów.Miasto z sercem.
W poniedziałkowy wieczór do skutków ulewy strażacy z Ostrowa wyjeżdżali w sumie siedem razy. Sześć interwencji dotyczyło samego miasta.
W przypadku Ostrowa interwencje dotyczyły wypompowywania wody z uli czy garaży. Jedna interwencja dotyczyła gminy Przygodzice, gdzie strażacy usuwali konar drzewa, który zwisał nad drogą.
Mówi Tomasz Chmielecki, rzecznik prasowy PSP w Ostrowie Wielkopolskim.
Rano we wtorek w Ostrowie też popadało, ale straż nie miała wezwań.