Powiedzieć - ZUPEŁNY BRAK WYOBRAŹNI - to jakby nic nie powiedzieć!
18-letni kierowca Renault, który prawo jazdy posiadał zaledwie od kilku miesięcy, przewoził o jedną osobę więcej, niż dopuszczała liczba miejsc określona w dowodzie rejestracyjnym. Szósty pasażer znajdował się w bagażniku!
Samochód został zatrzymany na ulicy Limanowskiego w Ostrowie Wielkopolskim, na podstawie wcześniejszego zgłoszenia. W Renault znajdowało się sześć osób, podczas gdy zgodnie z zapisem w dowodzie rejestracyjnym pojazd był przystosowany do przewozu pięciu osób. Szósty pasażer znajdował się w bagażniku!
Takie zachowanie stanowiło poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa przewożonej osoby. W przypadku gwałtownego hamowania, kolizji czy wypadku pasażer znajdujący się w bagażniku był szczególnie narażony na poważne obrażenia.
Za kierownicą Renault siedział 18-latek, który prawo jazdy posiadał zaledwie od kilku miesięcy. Policjanci ruchu drogowego, w związku ze stworzeniem realnego zagrożenia dla życia i zdrowia, zatrzymali mu prawo jazdy. Funkcjonariusze sporządzili również dokumentację, która zostanie przekazana do sądu.
Informuje Ewa Golińska-Jurasz, rzeczniczka KPP w Ostrowie Wielkopolskim.
Sprawą zajmie się sąd. A policja przypomina, że przepisy dotyczące przewożenia osób nie są formalnością.
Liczba pasażerów w samochodzie musi odpowiadać liczbie miejsc przewidzianych dla danego pojazdu. Każda dodatkowa osoba przewożona w sposób niezgodny z przepisami może znaleźć się w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia.
Szczególnie młodzi, początkujący kierowcy powinni pamiętać, że zdobycie prawa jazdy wiąże się nie tylko z uzyskaniem uprawnień do prowadzenia pojazdu, ale przede wszystkim z odpowiedzialnością za siebie i innych uczestników ruchu.
Bagażnik nie jest miejscem dla pasażera, a chwila brawury może mieć bardzo poważne konsekwencje. Na drodze nie ma miejsca na ryzykowne żarty, a bezpieczeństwo powinno zawsze być ważniejsze niż chęć zaimponowania kolegom.
Tym razem się udało. Nic nikomu się nie stało. A, niestety, mogło skończyć się tragicznie...