Za nami kolejne spektakle i kolejny wachlarz emocji. W czwartek, 14 maja widzowie obejrzeli kolejne dwa przedstawienia. Najpierw wystąpił Teatr Śląski w Katowicach ze sztuką „Miło Cię było zobaczyć” z Agnieszką Radzikowską i Michałem Żurawskim. To historia Hani i Wojtka, którzy w czasach liceum znali się lepiej niż dobrze i czuli do siebie więcej niż do kogokolwiek innego. I po kilku latach przypadkowo się spotykają.
Niesamowite jest to, że tutaj na tym festiwalu ludzie reagowali w zupełnie innych momentach niż jesteśmy przyzwyczajeni. Widzowie czują to totalnie, bo każdy z nich przeżył taką historię. To nie ma co ukrywać, każdy z nas się kiedyś w liceum zakochał i teraz ta historia wraca. To jest moim zdaniem najbardziej uniwersalne, co może być w tym spektaklu, w tym pomyśle – mówi Michał Żurawski.
Następnie na Scenie Kameralnej odbył się spektakl „Zaćmienie w dwóch aktach”. O aktorskich marzeniach, planach i rozczarowaniach. Przed nami przedostatni dzień 66. Kaliskich Spotkań Teatralnych. Dziś widzowie obejrzą trzy spektakle. Na początek „Król Komedii” z Teatru Komedii w Warszawie. Zaraz po nim na Dużej Scenie zaprezentuje się Teatr Ludowy z Krakowa ze spektaklem „Uroczystość”.
Teatr Ludowy z Krakowa, który zawsze przyjeżdża z dużą obsadą, ale w tym roku jest to naprawdę bardzo dużo osób. Na scenie zobaczymy 22 aktorów i 8 statystów, w sumie 31 osób – mówi Marcelina Hertmann z Teatru w Kaliszu.
Na koniec dzisiejszego wieczoru widzowie zobaczą „Piosenki mojej mamy, czyli w domu bez zmian" (Ewa Szumska), z Teatru Polski w Poznaniu. Początek spektaklu o 21:30 w Centrum Kultury i Sztuki w Kaliszu. Najlepszych aktorów i najlepsze aktorki poznamy jutro. Partnerem medialnym wydarzenia jest Radio Eska.
Źródło: Kalisz. Przed nami przedostatni dzień 66. Spotkań Teatralnych