Nie było udziału osób trzecich, to był nieszczęśliwy wypadek.
Jest decyzja prokuratora ws. zdarzenia z 6 lutego tego roku. W lesie pod Kociną - w gminie Sośnie - naczepa przygniotła 40-latka. Mężczyzna zginął.
Prokurator umorzył postępowanie dotyczące śmierci mężczyzny, którego ciało znaleziono w dniu 6 lutego tego roku na terenie obrębu leśnego należącego do nadleśnictwa Antonin w okolicy miejscowości Cieszyn.
Jak ustalono właśnie w dniu 6 lutego, dyżurnym Komendy Policji został powiadomiony o zdarzeniu, w wyniku którego mężczyzna miał zostać przeniesiony przez ciągnik rolniczy na terenie kompleksu leśnego w pobliżu miejscowości Kocina. Na miejscu, pod nadzorem prokuratora ustalono, że pokrzywdzony kierując ciągnikiem rolniczym wraz z przyczepem podczas zjazdu ze wniesienia, najprawdopodobniej w wyniku ślizgu kół, stracił panowanie nad zestawem, który częściowo przerzucił się na bok. W wyniku tego zdarzenia mężczyzna miał wypaść z ciągnika, zostać nim przygnieciony. Zginął.
Mówi Maciej Meler, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.
Biegły potwierdził, że mężczyzna zginął w wyniku przygniecenia przez naczepę.
