Są flagi, jest informacja. Ale minuty ciszy dla systemu ochrony zdrowia w Polsce - jutro nie będzie.
Szpital powiatowy w Ostrowie SOLIDARYZUJE się z innymi w kraju, który od wczoraj protestują przeciwko kolejnym cięciom w służbie zdrowia. Wiele placówek jest na skraju bankructwa, zamyka oddziały, zalega z opłatami. A NFZ wprowadza oszczędności - m.in. płacić ma mniej za nadwykonania dla pacjentów ambulatoryjnych kierowanych na kolonoskopię czy tomograf komputerowy.
Dyrektorzy przyszłość widzą czarno. Bo już teraźniejszość nie ma jasnych barw.
Szpital w Ostrowie solidaryzuje się ze szpitalami powiatowymi. Protest u nas będzie przebiegał w formie oplakatowania i informacji na stronie internetowej. Minuty ciszy nie będzie.
Natomiast nasza sytuacja w tej chwili jest stabilna, finansowa. Nie ma zagrożenia dla leczenia pacjentów. Na bieżąco płacimy rachunki, ale patrzymy z niepokojem oczywiście na przepływy, które są z NFZ-u i widzimy, że już obniżono diagnostykę o 50 procent. Płatność ponad limit oraz endoskopię, gdzie tylko 60 procent będą płacić, co wywoła oczywiście wydłużenie kolejek dla pacjentów ambulatoryjnych.
Mówi Radiu Eska dyrektor szpitala w Ostrowie Tomasz Gostomczyk.
Ogólnopolski protest szpitali powiatowych potrwa do piątku 24 kwietnia.
Jutro o 11.45 w protestujących ZZOZ-ach będzie minuta ciszy dla polskiego systemu ochrony zdrowia.
Polecany artykuł: