Zabił 37-letnią Anitę pod jej własnym domem i uciekł. Sprawa wraca na wokandę

2026-09-15 10:51

Wszystkie strony złożyły odwołania. Głośna sprawa wypadku w sylwestrową noc w Ostrowie Wielkopolskim, w którym zginęła Anita - wraca na wokandę. A bliscy 37-latki na sobotę (19.09) zapowiadają w Ostrowie marsz przeciwko orzeczonemu w lipcu wyrokowi sądu.

Z wydanym w lipcu wyrokiem nie zgadzają się wszystkie strony. Dlatego na wokandę wraca sprawa wypadku, w którym zginęła 37-letnia Anita. W sylwestrową noc zabił ją pijany kierowca.

21 lipca 2026 roku Sąd Rejonowy w Ostrowie skazał 26-letniego Daniela Z. na 15 lat pozbawienia wolności. Oskarżony dostał też dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Jego pasażerka została ukarana grzywną. A sąd zmienił w tym przypadku kwalifikację czynu na wykroczenie. I to głównie jest powodem apelacji prokuratury i rodziny Anity, choć jej adwokat wniósł także o wyższy wymiar kary dla 26-latka.

Dokumenty są jeszcze w Sądzie Rejonowym w Ostrowie Wielkopolskim, skąd zostaną przekazane do Sądu Okręgowego w Kaliszu, gdzie odbędzie się rozprawa apelacyjna. 

Daniel Z. na tę decyzję poczeka w areszcie, w którym przebywa od momentu zatrzymania po spowodowaniu wypadku.

Tymczasem bliscy Anity zapowiadają na sobotę 19 września marsz przeciwko wyrokowi sądu w Ostrowie. Ma on ruszyć w południe sprzed Ratusza właśnie w kierunku Sądu Rejonowego. Zapraszają na niego za pomocą internetowych komunikatorów.

Dnia 19.09.2026 r. (sobota) organizowany jest marsz przeciwko wyrokom w sprawie mojej Zabitej siostry. Chcemy w ten sposób wyrazić nasz stanowczy sprzeciw i pokazać, że nie zgadzamy się z wydanymi wyrokami.

Czytamy w informacji.

Dramat w sylwestrową noc w Ostrowie wstrząsnął całą Polską.

Kilka metrów od domu Anitę, która wraz z partnerem wracała z sylwestrowej zabawy, potrąciło BMW, za kierownicą którego siedział 26-letni Daniel Z. Miał ponad dwa promile w organizmie. Obok siedziała jego 26-letnia dziewczyna, również pijana. Po wypadku kierowca i pasażerka uciekli z miejsca zdarzenia. Po około godzinie zostali zatrzymani przez policję. Po trzech miesiącach śledztwa prokurator skierował do sądu akt oskarżenia, a proces ruszył w maju. 21 lipca sąd uznał winę Daniela Z.i skazał go na 15 lat więzienia. Jego partnerkę ukarał grzywną.

Prokurator chciał dla mężczyzny 16,5 roku więzienia i dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów. Rodzina kobiety -  maksymalnej kary 20 lat pozbawienia wolności. Obrona 26-latka wnosiła o wyrok sprawiedliwy, tym bardziej że mężczyzna do winy się przyznał i rodzinę - w sali sądowej - wielokrotnie przepraszał. Obrońca kobiety chciał jej uniewinnienia.

Z wydanym 21 lipca wyrokiem nie zgadzają się wszyscy, stąd apelacje.

Tylko prawdziwi fani polskich seriali zdobędą 12/12. Pamiętasz te hity?
Pytanie 1 z 12
Jak miały na imię dzieci Stefana i Magdaleny Karwowskich z "Czterdziestolatka"?
Pokój Zbrodni - Wjechał w małżeństwo samochodem, przycisnął ofiary do ściany. Sąd potraktował go łagodnie