Lekarze z Wielkopolski walczą o nastoletniego Szymona
17-latek od blisko dwóch tygodni przebywa na intensywnej terapii w znajdującym się w szpitalu w Ostrowie centrum leczenia oparzeń. Tydzień temu przeszedł pierwszy przeszczep skóry. W kolejnym tygodniu lekarze chcą przeprowadzić drugi.
- To pacjent w stanie ciężkim - mówi Radiu Eska Witold Miaśkiewicz, kierownik Wielkopolskiego Centrum Leczenia Oparzeń w szpitalu w Ostrowie.
Tutaj mamy do czynienia z poparzeniem ponad 50% powierzchni ciała. Czyli jest to ekstremalne oparzenie, to już tak z definicji generalnie wynika, to jest oparzenie ogniem, podpalenie, pacjent jest po zabiegu operacyjnym, pierwszym. On jest w tym momencie na intensywnej terapii, jest wentylowany mechanicznie.
W śpiączce będzie do kolejnej operacji, ponieważ takie są procedury medyczne.
Jest koncepcja na dalsze leczenie, on w kolejnym tygodniu będzie ponownie operowany, czyli będziemy robili kolejny etap leczenia. Pierwszy się udał. Mamy już tak, że część powiedzmy tych oparzeń jest zamknięta. Mamy nadzieję, że ta druga operacja, że tak powiem pokryje to co jest, a potem zobaczymy po prostu jak to wygląda. Mówimy o przeszczepie, usunięciu martwicy tkanek i zaopatrzeniu tej rany oparzeniowej, którą sobie przygotowujemy, przeszczepem.
Dodaje Witold Miaśkiewicz.
To jednak dopiero początek drogi dla 17-latka. Dwa przeszczepy są kluczowe, a potem w zależności od stanu zdrowia - lekarze będą decydować o kolejnych zabiegach. I rehabilitacji.
Podpalenie 17-latka w Jaworznie. Co wiemy o sprawcach?
Śledztwo w sprawie podpalenia 17-latka prowadzi prokuratura w Jaworznie. Trzy osoby usłyszały zarzuty usiłowania zabójstwa chłopaka. A sąd aresztował je na trzy miesiące. To mężczyźni w wieku od 18 do 20 lat.
Jak wstępnie ustalono - 7 sierpnia tego roku w Jaworznie - podczas spotkania grupy młodych ludzi, 17-latek został oblany najprawdopodobniej benzyną i podpalony. Chłopak o własnych siłach dotarł do domu. Tam matka wezwała pomoc.
Czytaj więcej o sprawie: Wstrząsające sceny w Jaworznie. 17-latek oblany benzyną i podpalony