Mniej przedszkolaków w Ostrowie ale miasto nie likwiduje żadnego z przedszkoli - tylko dwa oddziały szkolne. Nie ma też zwolnień kadry - mówi wiceprezydent Ostrowa Sebastian Górski.
Nie ma takiej potrzeby, żeby zamykać w tym momencie przedszkola. Rzeczywiście nisz demograficzny dotyka także Ostrowa Wielkopolskiego. Natomiast my od kilku ładnych lat prowadzimy bardzo taką przemyślaną politykę pod tym względem.W pierwszej kolejności likwidowaliśmy i dalej likwidujemy oddziały przedszkolne w szkołach, które powstały z kolei na podstawie wyżu sprzed kilku lat. I to pozwala nam nieco swobodniej dysponować tymi miejscami. Natomiast sytuacja tegoroczna wygląda w ten sposób, że po pierwsze wszystkie dzieci dostały się do ostrowskich przedszkoli, zostało dosłownie kilkanaście miejsc wolnych.
Natomiast rok do roku, mierząc to latami następnymi, będzie to około 200 dzieci w systemie mniej. Także to już jest dużo. Natomiast mamy przed sobą jeszcze pewne możliwości, które pozwolą nam sterować tym ruchem.
Podczas kwietniowej sesji radni zdecydowali o zlikwidowaniu dwóch szkolnych oddziałów przedszkoli nr 14 i 15. Ale nie oznacza to zwolnień - dodaje Sebastian Górski.
O to kilka lat temu prosiliśmy naszych dyrektorów, żeby nie dotrudniać w miejscu emerytów, starać się też patrzeć w przyszłość. To oczywiście nie oznacza, że za kilka lat takich decyzji nie będziemy musieli w Ostrowie podejmować, tak jak próbują je podejmować inne samorządy. Ale proces likwidacji nie jest procesem łatwym nie tylko wobec tych uwarunkowań społecznych i tego, że każdy chce mieć do przedszkola jak najbliżej, ale także ze względów formalnych te procedury są bardzo restrykcyjnie traktowane przez kuratoria oświaty.
Niż demograficzny widoczny jest też w Żłobku Miejskim w Ostrowie, który w mieście ma trzy lokalizacje. Tutaj również władze nie planują żadnych zmian. Na dziś.
W Ostrowie jest 15 miejskich przedszkoli i kilka niepublicznych.
Polecany artykuł: