Michał Grzesiak na "sportowej emeryturze"? Nie dla niego odpoczynek!

2026-02-18 16:58

Koniec walki o medale ale nie koniec sportowej kariery! Pochodzący z Ostrowa - jeden z najlepszych w Polsce kickboxerów - ma ambitne plany. Na początek - szukanie młodych talentów i praca z kadrą. Za swoje osiągnięcia odebrał właśnie Złotego HEROSA.

Michał Grzesiak

i

Autor: BŹ Michał Grzesiak

Startujący w formuje Kick Light, -94 kg, Michał Grzesiak to czterokrotny Mistrz Świat i dwukrotny Mistrz Europy. Do tego dziesięć razy z rządu zdobył Mistrza Polski, a jego sportowa pasja trwa już ponad 20 lat. Jego macierzystym klubem jest Center Team Odolanów, ale od kilku lat trenuje u siebie w RESPECT CLUB Ostrów. 

Zdobyty w ubiegłym roku czwarty tytuł Mistrza Świata - jest jego ostatnim. Bo właśnie zawodniczą karierę kończy. 

Pewnie, że była trudna decyzja i mi się wydaje, że na pewno będzie mi tego brakować. To nie jest tak, że człowiek sobie wyjdzie z tej adrenaliny i usiądzie na fotelu, bo cały czas jestem w treningu. Gdyby się trafiła jakaś dobra zawodowa walka, na dobrą federację, za dobre pieniądze, to oczywiście jestem otwarty. Ale też swoje, myślę, że zrobiłem. Chciałem zdobyć ten czwarty medal złoty na Mistrzostwach Świata, to się udało. Marzenie spełnione, jestem spełnionym sportowcem, więc myślę, że czas pomóc młodym w spełnianiu ich marzeń.

Mówi nam Michał Grzesiak i dodaje, że przed nim nowe wyzwanie - ASYSTENTA TRENERA KADRY NARODOWEJ!

Decyzje są takie, żeby bardziej pójść w stronę już typowo trenerki, skupić się na szkoleniu młodzieży. No i zaczynamy przygodę jako asystent trenera kadry narodowej. Ten rok będzie dla mnie rokiem próby, czy sprawdzę się w tej roli. Jeśli się sprawdzę, to na następny rok pewnie będzie powołanie już na takiego pełnoprawnego trenera kadry. Zakres obowiązków będzie dokładnie taki sam, jakbym był prawowitym trenerem kadry. Będę po prostu pomocnikiem mojego głównego trenera, Patryka Zaborowskiego. Będzie z nami jeszcze w ekipie Eliasz Jankowski, też bardzo doświadczony, świetny fighter, który też już rok temu skończył karierę. Będziemy po prostu ten rok na próbę, żeby zobaczyć jak to się będzie zgrywać w praktyce, czy trener będzie z nas zadowolony, co będziemy wnosić do tej kadry. W praktyce będzie to tak wyglądać, że w po prostu będę wyjeżdżał na zgrupowania kadry i tam trenował młodych. Pierwsze takie zgrupowanie już pewnie w marcu.

Dodaje ostrowski sportowiec, który - na koniec kariery - został wyróżniony przez Polski Związek Kickboxingu ZŁOTYM HEROSEM.

To trzeci HEROS dla Grzesiaka. Co jest wyjątkowe, bo z reguły zawodnicy otrzymują jednego.

Pierwszego Herosa dostałem bodajże po pierwszym czy drugim Mistrzostwie Świata. Później był Heros Fair Play za długoletnie reprezentowanie kadry, taki honorowy. No i teraz nawet się nie spodziewałem, naprawdę nie spodziewałem się, że zdobędę tego Herosa. Nawet nie było przecieków jakichkolwiek od trenerów, ani od związku, że mogę gdzieś tam być oznaczony. Byłem zupełnie zaskoczony tą nagrodą, ale cieszę się, że na zakończenie kariery udało mi się jeszcze wyszarpać takiego Złotego Herosa. 

Myślę, że to jest ten dobry moment właśnie, żeby zmienić tryb pracy i tryb życia, i ten Heros jest takim potwierdzeniem. Tak, to jest takie moje zwieńczenie, taka "kropka nad i", którą chciałbym uzyskać odchodząc właśnie jako zawodnik i myślę, że jestem spełniony i już sobie nic nie muszę udowadniać. A ten Heros w kickboksingu to jest taki Oskar filmowców. I ja mam!

Kończy Michał Grzesiak.

GRATULUJEMY i czekamy na kolejne sukcesy!

Medialnym partnerem Michała Grzesiaka jest Radio Eska.

Polecany artykuł:

Ostrów łapie deszcz. Znowu
Sport w PRL. Pamiętasz te ważne wydarzenia dla Polski?
Pytanie 1 z 0