Zarzut zabójstwa i 3-miesięczny areszt dla 61-latka z Krotoszyna, który w nocy z wtorku na środę w ubiegłym tygodniu brutalnie pobił 56-latka. Zaatakował go, gdy ten siedział na kanapie. Potem zmył ślady z krwi z podłogi i uciekł. Został zatrzymany, miał na sobie ślady krwi zabitego.
Na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego dotychczas przez Prokuratora Rejonowego w Krotoszynie, w tym m.in. w postaci zeznań świadków, relacji bezpośredniego świadka zdarzenia, wyników oględzin, miejsca ujawnienia zwłok dokumentacji fotograficznej, wstępnych wyników sądowo-lekarskiej sekcji, a także kluczowych dowodów z zakresu genetyki sądowej, które potwierdziły obecność krwi pokrzywdzonego na odzieży podejrzanego, przedstawił 61-letniemu mężczyźnie zarzut dotyczący tego, że w nocy z 27 na 28 października tego roku w Krotoszynie dokonał zabójstwa pokrzywdzonego w ten sposób, że rzucił się na siedzącego na tapczanie pokrzywdzonego, zaczął go bić, kopać. Następnie ta skala przemocy, która została zastosowana, miała tutaj charakter tak wielki, że doprowadziła do szeregu obrażeń, które w efekcie doprowadziły do zgonu pokrzywdzonego. Mężczyzna, obecny podejrzany, usiłował zatrzeć ślady, zmywając krew z podłogi, a dalsze tutaj działania pozwoliły na jego ustalenie i zatrzymanie przez policję.
Mówi Radiu Eska Maciej Meler, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.
Podejrzany 61-latek był już wcześniej karany, m.in. za zabókstwo dlatego grozi mu kara od 15 lat do dożywotniego pozbawienia wolności.
Prokurator skierował już wnioski o sporządzenie opinii sądowo-lekarskiej, opinii biegłych z zakresu biologii, genetyki, a także badań psychiatrycznych, które będą pomocne z pisaniu aktu oskarżenia.