30 do 28 - dla Rebud KPR Ostrovii w meczu z Energą MMTS Kwidzyn. Jest wygrana, ale mecz momentami przypominał horror!
Jesteśmy z tego zwycięstwa bardzo zadowoleni, natomiast zawsze przyjdzie analiza i wtedy poszczególne sytuacje na pewno będziemy omawiać, natomiast ja jestem bardzo szczęśliwy, że ten mecz wygraliśmy. Nerwów nie brakowało, ale my musimy się też trochę przyzwyczaić do tego, że jeżeli u siebie prowadząc 4-ma nie potrafimy zespołu, że tak powiem, jeszcze dalej popchnąć, mając większe sytuacje, no to wszystko później wraca i jest na styku, bo poziom tych zespołów jest po prostu równy.
I no takie mecze trzeba wygrywać, my to zrobiliśmy. Jaki to był styl, to szczerze powiedziawszy nie za bardzo mnie interesuje.
Mówi nam drugi trener drużyny Rafał Stempniak.
To pierwszy, po dłuższej przerwie, ligowy mecz Ostrowian. Więc wygrana, choć w bólach - cieszy tym bardziej - dodaje zawodnik Kamil Adamski.
Trzy punkty są. Nie skupiamy się na żadnym ALE, tylko skupiamy się na następnym meczu. Teraz mamy cztery mecze ligowe w lutym i bardzo chcielibyśmy zagrać zdecydowanie lepiej niż w poprzedniej rundzie, bo to są zespoły, z którymi przegraliśmy, oprócz Zagłębia Lubin bodajże. Także skupiamy się na punktowaniu. Za styl nikt tutaj oceny nie wystawia, także jesteśmy zadowoleni.
Po tym meczu ostrowianie wskoczyli na trzecie miejsce w tabeli Orlen Superligi.
Partnerem medialnym Rebud KPR Ostrovii jest Radio Eska.
Polecany artykuł: