Areszt przedłużony o kolejny miesiąc. Przesłuchani kolejni świadkowie. Przed Sądem Rejonowym w Ostrowie odbyła się trzecia, ale nie ostatnia, rozprawa w sprawie śmiertelnego wypadku w Sylwestra w Ostrowie. Zginęła 37-latka. Oskarżony był pijany. Uciekł z miejsca wypadku.
Dziś przed sądem zeznawali biegli z zakresu rekonstrukcji wypadków, którzy wyjaśniali szczegóły tego dramatu. A także policjant, który zatrzymywał mężczyznę i jego pasażerkę (która odpowiada za nieudzielenie pomocy ofierze wypadku). Opowiadał, jak to zatrzymanie wyglądało, jak zachowywała się para. Miał też stawić się biegły z zakresu medycyny sądowej, ale przysłał usprawiedliwienie.
Dlatego sąd wyznaczył kolejny termin - na lipiec.
Kolejny raz też przedłużył Danielowi Z. areszt - do końca lipca. Chciał tego prokurator i rodzina zabitej Anity. Obrońca oskarżonego wnioskował o zastosowanie wolnościowych środków, w tym dozoru policji. Tak samo wnosił sam oskarżony.
Chciałbym prosić o uchylenie tego tymczasowego aresztowanie. Chciałbym po prostu odbudować swoje zniszczone zaufanie w postaci codziennego pojawienia się na komisariacie policji. Nie mam zamiaru się ukrywać ani utrudniać postępowania.Od samego początku nie utrudniałem postępowania na żadnym kroku. Współpracowałem z policją oraz ze służbą więzienną. Zdaję sobie sprawę z kary, jaką mnie czeka, jaką będę musiał odbyć. Za czyn, do którego przyznałem się od samego początku, za który chciałbym, ponownie z całego serca rodzinę poszkodowaną przeprosić, oraz spróbować naprawić swój największy błąd w życiu.
Prosił oskarżony.
Sąd jednak nie wypuścił 26-latka, który na koleją rozprawę poczeka w celi.
Sąd argumentował to m.in. wysoką karę, która czeka mężczyznę - od 5 do 20 lat więzienia, oraz tym, że sąd obawia się, że oskarżony będzie jednak unikał odpowiedzialności.