W teczkach są dokumenty medyczne ze szpitala. W domu pacjent dokłada całą historię swoich chorób, tak by w razie potrzeby - ratownicy medyczni mieli od razu dostęp do danych - mówi Janusz Grzesiak z biura prasowego ostrowskiego starostwa.
To była inicjatywa ratownika medycznego Wojtka Kornaszewskiego. I do dziś jej założenia są tak samo ważne. Każdy pacjent, który trafia na szpitalny oddział - wypis dostaje właśnie w teczce, czerwonej, charakterystycznej. Teczka jest większa, można w niej pomieścić więcej dokumentów. I wiemy, że się przydaje. Bo jak pacjent trafia do innego szpitala - na przykład - to nierzadko ma przy sobie właśnie czerwoną TECZKĘ ŻYCIA. I w niej wszystkie niezbędne dokumenty. Wiemy też, że takie teczki sprawdzają się podczas wizyt ratowników w domach chorych. Bo szybko można sprawdzić jakie leki osoba, która potrzebuje pomocy, przyjmuje i na co choruje. A to bezcenna wiedza i trzeba ją mieć szybko. TECZKA na to pozwala.
Wyliczyliśmy, że takich teczek wydaliśmy już około 70 tysięcy. Zawsze to co najmniej 10 tysięcy sztuk w roku.
Teczka ma charakterystyczny czerwony kolor, by łatwo było ją znaleźć w razie potrzeby. Nawet na półce z książkami łatwo ją dostrzec, kolor "rzuca się" w oczy.
W ciągu pięciu lat szpital wydał ich już około 70 tysięcy.
Za teczki płaci powiat.