Mężczyzna zabarykadował się w mieszkaniu, była agresywny, nie chciał wyjść. Dopiero po 7 godzinach negocjacji - udało się go obezwładnić. Do zdarzenia doszło 30 lipca.
Teraz 62-latek usłyszał dwa prokuratorskie zarzuty.
Pierwszy z nich dotyczy narażenia tych strażaków na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia, drugi posiadania 145 sztuk amunicji bez wymaganego pozwolenia. Wiadomo też, że mężczyzna był trzeźwy w momencie zdarzenia. Mamy już te dane.
Mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim Maciej Meler.
Na razie nie wiadomo, dlaczego mężczyzna się tak zachował - wiadomo, że zostanie zbadany przez psychiatrów i, że wcześniej miał problemy ze zdrowiem.