Prezes Andrzej M. został zatrzymany w październiku ubiegłego roku. Usłyszał zarzut łapówkarstwa i został aresztowany na 3 miesiące. W styczniu Sąd Rejonowy w Ostrowie go zwolnił z aresztu. Z czym nie zgodził się prokurator i tę decyzję zażalił.
Sąd Okręgowy w Kaliszu przyjął argumenty prokuratury i 59-letni podejrzany wrócił już do celi.
Sąd Okręgowy w Kaliszu uwzględnił w całości zrażenie prokuratora i zdecydował o tymczasowym aresztowaniu na kolejne trzy miesiące wobec prezesa jednej ze spółek miejskich w Ostrowie Wielkopolskim. W ramach kontynuowanego przez I Wydział Śledczy Prokuratury Okręgowej śledztwa dotyczącego przejmowania korzyści majątkowych przez 59-letniego mieszkańca Ostrowa w związku z organizacją przetargów na prace remontowo-budowlane w jednej ze spółek miejskich w Ostrowie zajmujących się gospodarką mieszkaniową, w której ten mężczyzna pełni funkcję prezesa.
Zarzuty dotyczą uzależniania wygrania przyszłych przetargów organizowanych przez kierowaną przez niego spółkę od wpłaty na jego rzecz procentu od wykonywanych prac remontowych. Chodzi o kwotę około 9 tysięcy złotych.
Mówi nam Maciej Meler, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.
Śledczy, ze względu na dobro postępowania nie mówią o szczegółach sprawy.
Andrzejowi M. grozi od roku do 10 lat więzienia.
Polecany artykuł:
