Nie będzie bloków na terenie bractwa. Nagły zwrot akcji

Władze Ostrowa wycofują się ze sprawy budowy osiedla na obecnych terenach bractwa kurkowego. Wbrew wcześniejszym zapewnieniom, że cała inwestycja będzie korzystna dla miasta, w poniedziałek prezydent Beata Klimek opublikowała wpis na swoim facebooku, że planowana budowa jest sprzeczna ze studium zagospodarowania terenu.

bractwo
Autor: um ostrów/ Materiały prasowe

Jeszcze przed tygodniem władze miasta jednym głosem z bractwem kurkowym zapewniały, że budowa osiedla w tym miejscu to znakomite rozwiązanie dla wszystkich. Zmiana planu zagospodarowania w tym miejscu miała wejść pod obrady październikowej sesji. Zapewniano, że wycięte pod budowę drzewa zostaną zastąpione nowymi nasadzeniami. Jednak zamieszanie jakie powstało, gdy plany budowy ujawnili radni Marian Herwich i Sylwia Nowicka oraz protest mieszkańców sprawiły, że inwestor w piątek po południu wycofał wniosek. W poniedziałek swój komunikat ogłosiła prezydent Beata Klimek, mocno zmieniając dotychczasową narrację miasta. 

brctwo
Autor: fb beata klimek/ Archiwum prywatne

W toku analizy złożonego wniosku o ustalenie lokalizacji na terenie działki bractwa kurkowego stwierdziliśmy niezgodność planowanej inwestycji z ustaleniami zagospodarowania przestrzennego. Tym samym realizacja planowanej inwestycji nie jest możliwa. Natomiast sam inwestor w piątek wycofał swój wniosek, co kończy tym samym sprawę. Jednak, co warte podkreślenia, nawet gdyby tego nie zrobił, to nie byłoby zgody na budowę w tym miejscu - mówi Jakub Tomalkiewicz, dyrektor wydziału polityki przestrzennej w urzędzie miejskim

Sporny teren podarował dla Bractwa Kurkowego Jan Przebendowski w XVIII wieku.